Miałam w tych ostatnich dniach napisać jeszcze coś o kilku wartych uwagi filmach i różnych mediowych tworach, na które można było trafić w ostatnim czasie. Naszły mnie jednak refleksje związane z rokiem 2016. Przemyślenia krążące wokół posuchy, jeśli chodzi o tworzenie postów, wszelakich zawirowań życiowych, a także przekroczenia magicznej liczby 30.
Ten mały wpis, będzie więc jedynym w tym fatalnym roku. Nie przez to, że nie wydarzyło się w nim zupełnie nic dobrego, godnego zainteresowania, czy wartościowego. Tylko raczej po to, żeby zostawić ten rok jakim był i wchodzić większą ilością pozytywów w kolejny.
I na koniec tylko jeszcze małe coś, co miało pojawić się na blogu dawno temu. Takie coś, co mówi, że w każdym wieku można i warto, bo życie może przynosić radość i uśmiech, trzeba się tylko dobrze przyjrzeć, żeby zobaczyć tę możliwość. Niech już teraz powieje trochę optymizmem ;)
Grupa seniorów z Nowej Zelandii - Hip Op-eration Crew, którzy tańczą hip hop! Niżej filmik przygotowany na potrzeby konkursu w którym wzięli udział.
A tutaj więcej o dokumentalnym filmie Hip hop-eration (reż. B. Evans), który opowiada o tym jak grupa przygotowuje się do Mistrzostw Świata. Jeśli komuś uda się na to trafić, to gorąco polecam! Nie można przestać uśmiechać się przez 3/4 filmu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz