sobota, 10 września 2011

klarnetowe zachwyty

Zakochałam się tu w klarnecie i kontrabasie. Za każdym razem, gdy tego słucham, ramiona same idą w ruch :). Nie spodziewałam się, że z  takiego przeboju disco polo, można zrobić coś tak subtelnego.
Brzmieniem i jazzową adaptacją kojarzy się trochę z przeróbkami Młynarskiego w wykonaniu jego syna i Gaby Kulki. I tu i tam, wyjątkowo ujmuje. Jak widać covery potrafią czasem przynieść wiele radości.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz